Szybki obiad dobra rzecz :) Szybki w przygotowaniu oczywiście bo cieszyć się ze wspólnego rodzinnego posiłku można długo ;)
Dziś proponujemy Wam bardzo smaczną wersję makaronu ryżowego. Na naszym zdjęciu nieco stracił blask a wszystko dlatego, że to odgrzewana porcja. Podczas pierwszej konsumpcji zabrakło czasu na zdjęcia.
Zatem do dzieła!
Potrzebne składniki:
seler naciowy 1szt.
marchewka 2-3szt.
cebula 3-4szt.
pieczarki 8 - 9szt.
papryka biała 1 szt.
Wszystkie warzywa kroimy seler w plasterki, marchewkę w słupki, cebulę w piórka, pieczarki w plasterki, papryka biała w paski - wrzucamy an rozgrzany olej i podsmażamy z przyprawami. My postawiliśmy na lubczyk, sól i pieprz :) Podlewamy odrobinę wody i dusimy, ale niezbyt długo, najsmaczniejsze są jeszcze sprężyste. Chociaż na drugi dzień , jak te ze zdjęcia, smakowały również wybornie.
Makaron ryżowy przygotowujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu, mieszamy z warzywami i wykładamy na talerze. Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegetariańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegetariańskie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 września 2014
piątek, 9 maja 2014
Piękne kwiaty na wzmocnienie - bluszczyk kurdybanek
Nieodzywałyśmy się długo ale uwierzcie nie było to spowodowane lenistwem :) Wprost przeciwnie, dzieje się u nas badzo dużo. Oj, bardzo! :)
Wiosna bardzo często jest okresem wzmożonej aktywności, tak już chyba jesteśmy skonstruowani jako część przyrody. Synchronizacja człowieka z naturalnymi procesami wzrostu jest naprawdę duża.
Też obserwujecie w różnych dziedzinach życia wzmożoną aktywność w okresie wiosennym ?
Rośliny budzą się do życia i pędzą w swoim wzroście do czasu wydania owoców i nasion. A my połączeni z przyrodą niewidoczną nicią nawet jeśli mieszkamy w mieście również jakoś intensywniej żyjemy :)
Należy pamiętać żeby w tym szczególnym czasie zapewnić sobie przestrzeń na odpoczynek, relaks i troskę o organizm. Podczas jednego ze spacerów, będących właśnie odpoczywaniem od intensywnej pracy moją uwagę zwróciła ciekawa roślina. Bluszczyk kurdybanek - bo o nim mowa - może być znakomitym wsparciem dla naszego organizmu.
W książce " Zioła - jak zbierać, przetwarzać i stosować " znaleźć można kilka interesujących informacji na jego temat :) W wierzeniach ludowych roślina ta była polecana do ochrony przed demonami i złymi mocami. Przypisywano jej nadzwyczajne i czarodziejskie moce. Tradycyjnie wito więc wianki dla dziewcząt a mężczyźni oplatali nią biodra w czasie obrzędów witających wiosnę.
Polska husaria odnieść miała zwycięstwo pod Wiedniem właśnie dzięki piciu herbatki z bluszczyka kurdybanka.
Zatem jeśli moc tej rośliny jest tak ogromna nie pozostaje nic inego jak zbierać i spożywać !
A jeśli zbierać to ze stanowisk nasłonecznionych , bo gwarantuje to więcej właściwości leczniczych. Zebrane na początku okresu kwitnienia rośliny przechowujemy suszone w szczelnie zakręconych pojemnikach.
Zastosowanie tego ziela obejmuje choroby wątroby i pęcherzyka żółciowego, astmę, choroby górnych dróg oddechowych i przede wszystkim ogólne wzmocnienie organizmu :)
Suszony bluszczyk kurdybanek pijemy w postaci naparu nawet 2-3 razy dziennie. Smacznego i zdrowego moi drodzy !
Wiosna bardzo często jest okresem wzmożonej aktywności, tak już chyba jesteśmy skonstruowani jako część przyrody. Synchronizacja człowieka z naturalnymi procesami wzrostu jest naprawdę duża.
Też obserwujecie w różnych dziedzinach życia wzmożoną aktywność w okresie wiosennym ?
Rośliny budzą się do życia i pędzą w swoim wzroście do czasu wydania owoców i nasion. A my połączeni z przyrodą niewidoczną nicią nawet jeśli mieszkamy w mieście również jakoś intensywniej żyjemy :)
Należy pamiętać żeby w tym szczególnym czasie zapewnić sobie przestrzeń na odpoczynek, relaks i troskę o organizm. Podczas jednego ze spacerów, będących właśnie odpoczywaniem od intensywnej pracy moją uwagę zwróciła ciekawa roślina. Bluszczyk kurdybanek - bo o nim mowa - może być znakomitym wsparciem dla naszego organizmu.
![]() |
| zdjęcie pochodzi ze strony : http://www.ogrodykarkonoszy.eu polecamy zaglądnięcie :) |
W książce " Zioła - jak zbierać, przetwarzać i stosować " znaleźć można kilka interesujących informacji na jego temat :) W wierzeniach ludowych roślina ta była polecana do ochrony przed demonami i złymi mocami. Przypisywano jej nadzwyczajne i czarodziejskie moce. Tradycyjnie wito więc wianki dla dziewcząt a mężczyźni oplatali nią biodra w czasie obrzędów witających wiosnę.
Polska husaria odnieść miała zwycięstwo pod Wiedniem właśnie dzięki piciu herbatki z bluszczyka kurdybanka.
Zatem jeśli moc tej rośliny jest tak ogromna nie pozostaje nic inego jak zbierać i spożywać !
A jeśli zbierać to ze stanowisk nasłonecznionych , bo gwarantuje to więcej właściwości leczniczych. Zebrane na początku okresu kwitnienia rośliny przechowujemy suszone w szczelnie zakręconych pojemnikach.
Zastosowanie tego ziela obejmuje choroby wątroby i pęcherzyka żółciowego, astmę, choroby górnych dróg oddechowych i przede wszystkim ogólne wzmocnienie organizmu :)
Suszony bluszczyk kurdybanek pijemy w postaci naparu nawet 2-3 razy dziennie. Smacznego i zdrowego moi drodzy !
Etykiety:
AKTUALNOŚCI,
bluszczyk kurdybanek,
napar,
oznaczanie roślin,
pory roku,
wegetariańskie,
właściwości ziół,
wzmocnienie odporności,
zdrowa żywność,
zdrowe
niedziela, 5 stycznia 2014
Amarantus - Złoto Azteków
Często słyszymy pytania dotyczące właściwości różnorodnych produktów kiedy robicie u nas zakupy. Duże zainteresowanie budzi amarantus - maleńkie niepozorne ziarenka o specyficznym intensywnym aromacie. Posługując się książką "Odżywianie dla zdrowia" przybliżymy dziś nieco szarłat wyniosły znany powszechnie jako amarantus (od nazwy łacińskiej).
Pochodzi z Ameryki Środkowej, nazywany bywa zbożem XXI wieku, ze względu na swoje właściwości. Obecnie jest hodowany również w Polsce, głównie na Lubelszczyźnie. Zdziwiłam się ogromnie kiedy odkryłam, że systematycznie marnował się w moim rodzinnym domu jako roślina hodowana wyłącznie do celów dekoracyjnych. Ma niezwykłe właściwości również jako organizm roślinny, wykazuje zdolność wzrostu na ubogiej glebie w bardzo suchych warunkach.
Amarantus zawierający wszystkie aminokwasy egzogenne, może być stosowany dla uzupełnienia białka i wapnia. Zalecany jest wobec tego dla osób o podwyższonym zapotrzebowaniu na składniki odżywcze, takich jak karmiące lub ciężarne mamy, niemowlęta, dzieci oraz osoby wykonujące ciężka pracę fizyczną.
Pitchford pisze w swojej książce, że amarantus zawiera dużo aminokwasu lizyny, spotykanej w mniejszych ilościach również w innych zbożach. W połączeniu szarłatu ze zbożem o niskiej zawartości powstaje posiłek bogatszy w aminokwasy i białka niż mięso i inne produkty pochodzenia zwierzęcego.
Amarantus bardzo pozytywnie wpływa na płuca. Zawiera więcej wapnia i czynników wspierających gospodarkę wapniową niż mleko. Dodatkowo warto wiedzieć iż wapń tego pochodzenia jest lepiej przyswajalny niż ten, którego źródłem jest mleko.
Możliwości wykorzystania w kuchni jest cała moc, można używać go do sałatek, pierogów, zapiekanek, w zastępstwie kaszy. W sałatce może zagościć w ugotowanej formie bądź wyhodowany w postaci kiełków.
Zachęcamy Was do poszukiwania własnych pomysłów na zastosowanie tego cennego surowca w kuchni.
Polecamy Wam również szczególną pozycję do inspirowania się nie tylko jeśli chodzi o przepisy zawierające szarłat.
Pani Bożena Żak - Cyran w swojej książce "Jedz i żyj zgodnie z porami roku. Kuchnia roślinna według pięciu przemian" przedstawia wiele ciekawych propozycji posiłków z amarantusem na każdy czas :)
Z jej książki pochodzi przepis na zupę porową z amarantusem:
1l wrzącej wody, szczypta kurkumy, tymianek, 3 łyżki ziarna amarantusa, rozmaryn
1 łyżeczka sklarowanego masła
1 por
4-5cm glonu wakame, sól, sos sojowy, 1 łyżka gomasio
drobno pokrojone zielone liście, sok z cytryny
Spróbujcie koniecznie, nam posmakowało :)
A oprócz tego warto zapoznać się z innymi właściwościami amarantusa, nie tylko ziarna tej rośliny posiadają bowiem niezwykłe właściwości. Kto wie, może skusicie się na hodowlę w przydomowym ogródku ;)
Pochodzi z Ameryki Środkowej, nazywany bywa zbożem XXI wieku, ze względu na swoje właściwości. Obecnie jest hodowany również w Polsce, głównie na Lubelszczyźnie. Zdziwiłam się ogromnie kiedy odkryłam, że systematycznie marnował się w moim rodzinnym domu jako roślina hodowana wyłącznie do celów dekoracyjnych. Ma niezwykłe właściwości również jako organizm roślinny, wykazuje zdolność wzrostu na ubogiej glebie w bardzo suchych warunkach.
![]() |
| Zdjęcie pochodzi za strony : http://budujesz.info/artykul/szarlat-amaranthus,325.html |
Pitchford pisze w swojej książce, że amarantus zawiera dużo aminokwasu lizyny, spotykanej w mniejszych ilościach również w innych zbożach. W połączeniu szarłatu ze zbożem o niskiej zawartości powstaje posiłek bogatszy w aminokwasy i białka niż mięso i inne produkty pochodzenia zwierzęcego.
Amarantus bardzo pozytywnie wpływa na płuca. Zawiera więcej wapnia i czynników wspierających gospodarkę wapniową niż mleko. Dodatkowo warto wiedzieć iż wapń tego pochodzenia jest lepiej przyswajalny niż ten, którego źródłem jest mleko.
Możliwości wykorzystania w kuchni jest cała moc, można używać go do sałatek, pierogów, zapiekanek, w zastępstwie kaszy. W sałatce może zagościć w ugotowanej formie bądź wyhodowany w postaci kiełków.
Zachęcamy Was do poszukiwania własnych pomysłów na zastosowanie tego cennego surowca w kuchni.
Polecamy Wam również szczególną pozycję do inspirowania się nie tylko jeśli chodzi o przepisy zawierające szarłat.
Pani Bożena Żak - Cyran w swojej książce "Jedz i żyj zgodnie z porami roku. Kuchnia roślinna według pięciu przemian" przedstawia wiele ciekawych propozycji posiłków z amarantusem na każdy czas :)
Z jej książki pochodzi przepis na zupę porową z amarantusem:
1l wrzącej wody, szczypta kurkumy, tymianek, 3 łyżki ziarna amarantusa, rozmaryn
1 łyżeczka sklarowanego masła
1 por
4-5cm glonu wakame, sól, sos sojowy, 1 łyżka gomasio
drobno pokrojone zielone liście, sok z cytryny
Spróbujcie koniecznie, nam posmakowało :)
A oprócz tego warto zapoznać się z innymi właściwościami amarantusa, nie tylko ziarna tej rośliny posiadają bowiem niezwykłe właściwości. Kto wie, może skusicie się na hodowlę w przydomowym ogródku ;)
Etykiety:
amarantus,
jedzenie,
KUCHNIA,
przepisy,
rośliny,
szarłat wyniosły,
weganizm.,
wegańskie,
wegetarianizm,
wegetariańskie,
zboża,
zdrowa żywność,
zdrowe,
zdrowe jedzenie,
zdrowie,
złoto Azteków
środa, 4 września 2013
Coś z niczego a smakuje :)
Niejedna młoda gospodyni domowa, mama, żona doświadcza na własnej skórze dnia kiedy lodówka jest pełna ale nic w niej nie ma. Zupełnie jak niektóre kobiety, które stojąc przed szafą pełną ubrań wypowiadają osławione "nie mam się w co ubrać ". Co wówczas?
Kiedy odkrywam, że dysponuję niewielkimi ilościami produktów stawiam na misz masz , wyciągam przyprawy i zagniatam ciasto drożdżowe. Zaczynam lepić pierogi :)
Oczywiście nie wrzucam wszystkiego do jednego wora, worki sa dwa ;) Jeden z wszystkimi pozostałościami mąk jakie tylko znajdę, drugi z warzywami i kaszami na farsz.
Dzisiejsze smakołyki mają w środku farsz wielowarzywny z przewagą selera i kaszy jaglanej, jako dodatek paprykę, cukinię, cebulę i duuuużo przypraw. Ciasto powstało w następujący sposób:
0,5 szkl śruty żytniej
0,5 śruty pszennej
1 szkl mąk różnego rodzaju (kukurydziana, orkiszowa, pszenna, gryczana)
15g drożdży
3 łyżki oleju 3/4 łyżeczki soli
Wszystko co znajdziemy w lodówce kroimy drobno i dusimy z przyprawami, które nadadzą aromatu :) Kaszę jaglaną ugotowałam, a w zasadzie rozgotowałam i dodałam do miękkich warzyw.
Kiedy ciasto wyrośnie zaczynamy lepić "pierogi". Wdzięczne to zajęcie, bo niezależnie od techniki będą wyglądać pięknie i smakować znakomicie. O tym jestem przekonana!
Kiedy odkrywam, że dysponuję niewielkimi ilościami produktów stawiam na misz masz , wyciągam przyprawy i zagniatam ciasto drożdżowe. Zaczynam lepić pierogi :)
Oczywiście nie wrzucam wszystkiego do jednego wora, worki sa dwa ;) Jeden z wszystkimi pozostałościami mąk jakie tylko znajdę, drugi z warzywami i kaszami na farsz.
Dzisiejsze smakołyki mają w środku farsz wielowarzywny z przewagą selera i kaszy jaglanej, jako dodatek paprykę, cukinię, cebulę i duuuużo przypraw. Ciasto powstało w następujący sposób:
0,5 szkl śruty żytniej
0,5 śruty pszennej
1 szkl mąk różnego rodzaju (kukurydziana, orkiszowa, pszenna, gryczana)
15g drożdży
3 łyżki oleju 3/4 łyżeczki soli
Mąki należy wymieszać z solą oraz olejem a następnie dodać pokruszone drożdże (ewentualnie drożdże rozpuszczone w łyżce wody lub mleka) a następnie dolewać letniej wody około 3/4 szkl. Wyrobione ciasto pozostawiamy do wyrastania a my zabieramy się za farsz.

Wszystko co znajdziemy w lodówce kroimy drobno i dusimy z przyprawami, które nadadzą aromatu :) Kaszę jaglaną ugotowałam, a w zasadzie rozgotowałam i dodałam do miękkich warzyw.
Kiedy ciasto wyrośnie zaczynamy lepić "pierogi". Wdzięczne to zajęcie, bo niezależnie od techniki będą wyglądać pięknie i smakować znakomicie. O tym jestem przekonana!
Smacznego życzę!
Paulina
Etykiety:
bez cukru,
jedzenie,
kasza jaglana,
KUCHNIA,
papryka,
przepisy,
weganizm.,
wegańskie,
wegetarianizm,
wegetariańskie,
zdrowa żywność,
zdrowe jedzenie,
zdrowie
piątek, 28 czerwca 2013
Pędowe Menu
Niezmiernie miło nam zaprezentować, długo oczekiwane menu naszej restauracji "W te pędy". Dziś ujawnimy tylko część która zawiera potrawy glutenowe, a to z racji mocnej pracy nad ofertą bezglutenowych produktów, którą chcemy rozszerzyć :)
Pierogi
1. Z kaszą jaglaną i suszonymi pomidorami (W)
2. Ze szpinakiem i tofu (W)
3. Ruskie razowe(W)
Makarony
1.Tagliatelle z suszonymi pomidorami i oliwkami(W)
2.Tortellini na szpinaku
3. Fusilli z pesto pietruszkowym i serem brie
Naleśniki
1.Ze szpinakiem i winnym sosem z niebieskiego sera
2. Z warzywami w sosie pomidorowym (W)
3. Z twarożkiem, rodzynkami i sosem cynamonowym
Sałatki
1.Mix sałat z prażonymi pestkami dyni i sosem vinegrette(W)
2.Sałatka z serem brie, orzechami i owocem sezonowym
4.Sałatka "W te pędy"(W)
W - wegańskie
Codziennie proponujemy też dwa rodzaje zup oraz drugie danie o zmiennym składzie. Codziennie zmieniają się również słodkie smakołyki i słone przekąski. Zapraszamy!
Pierogi
1. Z kaszą jaglaną i suszonymi pomidorami (W)
2. Ze szpinakiem i tofu (W)
3. Ruskie razowe(W)
Makarony
1.Tagliatelle z suszonymi pomidorami i oliwkami(W)
2.Tortellini na szpinaku
3. Fusilli z pesto pietruszkowym i serem brie
Naleśniki
1.Ze szpinakiem i winnym sosem z niebieskiego sera
2. Z warzywami w sosie pomidorowym (W)
3. Z twarożkiem, rodzynkami i sosem cynamonowym
Sałatki
1.Mix sałat z prażonymi pestkami dyni i sosem vinegrette(W)
2.Sałatka z serem brie, orzechami i owocem sezonowym
4.Sałatka "W te pędy"(W)
W - wegańskie
Codziennie proponujemy też dwa rodzaje zup oraz drugie danie o zmiennym składzie. Codziennie zmieniają się również słodkie smakołyki i słone przekąski. Zapraszamy!
Etykiety:
AKTUALNOŚCI,
centrum Łodzi,
kasza jaglana,
Łódź,
menu,
pierogi,
tortellini,
w te pędy,
wegańskie,
wegetariańskie,
zdrowa żywność,
zdrowe jedzenie,
zdrowie
Subskrybuj:
Posty (Atom)





