środa, 17 października 2012

Inspiracje z natury

Sama przyroda inspiruje nas do tworzenia niezwykłych rzeczy,  końcu nikt nie dorównuje jej w mądrości pomysłów. Człowiek już od dawna podpatruje rozwiązania problemów od natury. Bez prawdziwej obserwacji nie powstałyby samoloty, maszyny parowe czy nawet, wydawałoby się błahe rzeczy, jak rzepy. Grażyna Morek w swoim artykule dla "Polityki" nazywa ewolucję wielkim laboratorium prototypów. Jakże trafne to porównanie! Zachęcamy do przeczytania całego tekstu, autorka analizuje wiele ciekawych przykładów wynalazków z życia codziennego, których pomysły zostały zaczerpnięte z przyrody.
Jest ogromna potrzeba naśladowania doskonałych rozwiązań występujących w naturze.
 Biomimetyka - interdyscyplinarna nauka zajmuje się wdrażaniem pomysłów podejrzanych w świecie przyrody do projektów technologicznych.

Natura inspiruje nas również do recyklingu.  Zastanawialiście się czym oddychacie? Powietrze tak bardzo potrzebne do życia było używane przez wiele pokoleń organizmów. Jakie to zadziwiające, że z każdym oddechem przyjmujemy do płuc atomy pochodzące z recyklingu!
Przyglądając się wszystkim naturalnie zachodzącym w ekosystemach procesom możemy spostrzec, że przyroda działa według tak popularnego ostatnio hasła : Reduce Reuse Recycle.
Działania człowieka nie wspierają niestety tego obiegu  "surowców". Coraz częściej na wielką skalę blokują naturalne możliwości odnawiania  się przyrody. Nadszedł czas na zastanowienie, skąd  czerpać będą recyklingowe atomy przyszłe pokolenia, jeśli my teraz zatrzymamy je w produkowanych na wielką skalę śmieciach? Co stanie się z naszymi dziećmi jeśli zużyjemy naturalne pokłady surowców i w nadmiarze wyeksploatujemy możliwości naszej Planety?

Pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy dziełami recyklingu minionych wieków, jesteśmy odpowiedzialni za recykling atomów dla przyszłych pokoleń!

wtorek, 16 października 2012

Hokkaido, moja miłość



Jesień rozgościła się już u nas na dobre.  Dni są coraz chłodniejsze, ale ciągle możemy się cieszyć słońcem i pięknymi kolorami, którymi obdarowuje nas natura. Moim ulubionym jest soczysta pomarańcz dyni – owocu, który nie cieszy się u nas zbyt dużą popularnością.  Przez większość jest kojarzony z halloweenowym lampionem lub serwowaną na słodko marynatą. A z dyni przecież można  wyczarować mnóstwo pyszności! Warto więc po nią sięgnąć, nie tylko ze względu na walory smakowe ale i zdrowotne. Zarówno miąższ jak i pestki są bardzo wartościowe. W miąższu jest mnóstwo prowitaminy A, witaminy z grupy B, witaminy C i E oraz związki mineralne takie jak fosfor, magnez, wapń, żelazo i potas. Im bardziej intensywny kolor, tym więcej walorów odżywczych posiada dynia. Warto więc wybierać gatunki mocno pomarańczowe, takie jak np. dynia hokkaido, której jestem ogromną fanką. Jej owoce są stosunkowo niewielkie i soczyście pomarańczowe. Jako jedyna nadaje się do jedzenia ze skórką. Jest bardzo zdrowa a przy tym niezwykle smaczna. Dodatkowo jej urzekające kolorem i kształtem owoce mogą posłużyć do jesiennej dekoracji. Dobrą wiadomością jest to, że coraz częściej pojawia się w sklepach i na straganach.


Dynia polecana jest przy miażdżycy, nadciśnieniu tętniczym oraz chorobach nerek i prostaty. Działa lekko moczopędnie, a także – dzięki sporej zawartości błonnika – przeciwdziała zaparciom. Składniki odżywcze zawarte w dyni wpływają korzystnie na wzrok, pracę serca i przemianę materii. Odtruwają i wzmacniają cały organizm. Jest niskokaloryczna, więc można sobie pofolgować.
Pestki dyni to bardzo dobre źródło lekkostrawnego białka oraz bogactwo mikroelementów.  Znajdziemy w nich między innymi cynk, magnez, selen, miedź i mangan.  Zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe oraz fitosterole, które skutecznie blokują wchłanianie cholesterolu. Zaleca się je więc w profilaktyce chorób układu krążenia a także prostaty. Świeże, zmielone wraz z łupinami, mają działanie przeciw pasożytnicze. W przeciwieństwie do miąższu, pestki zawierają sporą dawkę kalorii, trzeba zatem pamiętać o umiarze.
Jedzmy więc dynię, bo warto!
Dziś chciałabym zaproponować gulasz z dyni. Przepis (lekko zmodyfikowany) pochodzi z forum „wegedzieciak”. Danie jest wegańskie, bezglutenowe.

Gulasz dyniowy
dorodna dynia hokkaido (można zastąpić inną, ale polecam spróbować właśnie z tym gatunkiem)
duży pomidor
duża cebula
4 garści ugotowanej czerwonej fasoli lub ok. pół szklanki czerwonej soczewicy
½ puszki mleka kokosowego
1 łyżka curry (smakosze mogą dodać więcej)
1 łyżeczka imbiru w proszku
sól, pieprz do smaku
natka pietruszki (w ilościach hurtowych ;) )

Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oleju. Dynię wydrążyć (pamiętając o zachowaniu i wysuszeniu wartościowych pestek), obrać, pokroić w dość dużą kostkę, dorzucić do cebuli, delikatnie podsmażyć. Dodać pokrojonego w kostkę pomidora, mleko, przyprawy i ewentualnie trochę wody. Dusić pod przykryciem do miękkości, dorzucić strączki, zagotować. Na koniec wymieszać z posiekaną natką et voila! Serwować z kaszą lub makaronem w asyście surówki z kiszonej kapusty. 
Magda


sobota, 6 października 2012

Dzieje się w Łodzi - Cohabitat Gathering i inne!

Coraz więcej działań w naszym mieście zachęcających ludzi do aktywnej pracy nad stworzeniem zdrowej przestrzeni, korzystnego miejsca do życia.
 Już lada moment 13-14 października odbędzie się Cohabitat Gathering - niezwykły festiwal ! Trzymamy kciuki za powodzenie przedsięwzięcia, które zresztą odnosi już w tym momencie niespotykane na skale krajową sukcesy.
Wyobrażacie sobie, że możemy żyć w przyjaznym środowisku, mieszkać w domach z naturalnych surowców, samodzielnie kreować otaczająca nas przestrzeń tak aby chronić zdrowie i szanować naturę?
Twórcy festiwalu wyobrażają sobie to doskonale, wyobrażają to sobie zaproszeni goście, my również sobie to wyobrażamy!
Wprawdzie droga jeszcze daleka do rozpowszechnienia budownictwa ze słomy w skali krajowej, pierwszy krok został już jednak poczyniony. Naturalną i potrzebną drogą, będzie powracanie do tradycyjnych metod budowy domów. Wierzymy, że działania dotyczące różnych sfer życia, żywienia, budownictwa, funkcjonowania człowieka w społeczeństwie będą zmierzały do wytworzenia jak najkorzystniejszego habitatu, zbliżonego do środowiska odpowiadającego naturalnym potrzebom człowieka.
Tylko od nas zależy jak będzie wyglądał pejzaż naszego miasta.
Mamy nadzieję, że nasza praca  przyczyni się do promowania zdrowego żywienia, jako jednej ze sfer odpowiedzialnych za zdrowie i dobre funkcjonowanie człowieka. Dziękujemy za dobre słowa i ciepłe życzenia osób oczekujących otwarcia naszej klubokawiarni! Każdy dzień przybliża nas coraz bardziej do spotkania w naszym miejscu :)

Wszystkim, którzy wybierają się na Cohabitat Gathering  mówimy do zobaczenia!